Przemek, 13 Jul 2010. Melbourne
Zima to dobry czas na odwiedzenie atrakcji schowanych pod dachem. Tegoroczna zima jest tym lepsza, że odwiedzili nas moi Rodzice i obwożąc ich po naszych okolicach mamy ponownie okazję zobaczyć dawno nie widziane miejsca.
Tym razem wybór padł na Akwarium w Melbourne. Wybór tym lepszy, że jeszcze nie widzieliśmy najnowszej ekspozycji z pingwinami cesarskimi.

Akwarium w Melbourne nieprzypadkowo napisałem wielkimi literami. Największy zbiornik mieści aż 2,2 miliona litrów wody, jest więc naprawdę wielki. W ogóle obiekt jest piękny, można dotknąć rozgwiazdę własną ręką, można zobaczyć ogromne płaszczki i rekiny. Ostatnio przywieziono też ośmiornicę olbrzymią:
Czytaj dalej »
Popularity: 20% [?]
Podziel się tą wiadomością z innymi:
Przemek, 6 Jul 2010. Melbourne, Życie w Australii
Pole golfowe Albert Park zimą tętni życiem tak samo jak latem, a może nawet bardziej. Kto by chodził między dołkami podczas upałów? Natomiast zimą, przy 14 st. owszem, ciepły sweterek i jazda. Zdjęcia zrobiłem w ubiegły czwartek około południa.
Pole golfowe Albert Park położone jest w cudownym miejscu, tuż obok jeziora, niedaleko City i w bezpośrednim sąsiedztwie prestiżowej ulicy St Kilda Road. Cena gruntu jest tutaj kosmiczna, ale miasto rezerwuje ten obszar dla terenów zielonych.
Tuż obok pola biegnie ulica, która co roku w marcu zamieniana jest na tor Formuły 1: Lakeside Drive (na ostatnim zdjęciu).


Australijskie czarne łąbędzie, ozdoba Albert Park. Czarny łabędź od czasów starożytności uchodził w Europie za synonim “stworzenia które nie istnieje”. Do czasu gdy okryto ich istnienie właśnie w Australii.
Czytaj dalej »
Popularity: 24% [?]
Podziel się tą wiadomością z innymi:
Przemek, 25 Jun 2010. Melbourne
Istnieje cały szereg nazw (najczęściej tych importowanych prosto z Anglii), które w Australii występują w wielu miejscach. Windsor jest właśnie taką nazwą. Mamy więc jeden Windsor w Nowej Południowej Walii, jeden w Queensland. Jest też Windsor w Wiktorii. O, tutaj.
Jest to jedna z wewnętrznych dzielnic Melbourne, sąsiadująca ze słynną St Kildą i położona blisko centrum (7 km), ale raczej mała i niepozorna. Turyści jeśli tu docierają to tylko przejazdem ulicą Chapel Street. Nawet mieszkańcom Melbourne nie jest to dzielnica specjalnie dobrze znana.
Windsor ma jednak tę zaletę, że jest położony blisko mojej pracy. Nadaje się więc w sam raz na zimowy spacer z aparatem.

Zima w Melbourne w pełni. Niech Was nie zwiodą te słoneczne zdjęcia.
Tego dnia było max. +15 st.C.
Czytaj dalej »
Popularity: 28% [?]
Podziel się tą wiadomością z innymi:
Przemek, 31 May 2010. Melbourne
Dzisiaj w Australii ostatni dzień jesieni. W Melbourne temperatura wyniosła +18 st.C, ale w nocy ma spaść do +9 st. Jutro, pierwszego dnia zimy, chłodniej: +17 tylko. Byle do wiosny.
Mówi się, że Melbourne to najbardziej europejskie z australijskich miast. Obrazki jesieni pasują do tego stereotypu. Poniżej zdjęcia zrobione w ciągu ostatniego miesiąca na ulicach Melbourne:

Ogrody św. Wincentego (St Vincent Gardens) w Albert Park
Park, wraz z okoliczną zabudową, wpisany jest do wiktoriańskiego rejestru zabytków. Zaprojektowany w latach 50-tych XIX w., w czasie szczytu gorączki złota, jest dzisiaj jednym z najładniejszych przykładów wiktoriańskiej zabudowy “marvellous Melbourne”. Park odwiedziłem w porze lunchu i nie spotkałem prawie żywej duszy.

Rochester Terrace (1869)

kolejne zabytkowe szeregowce (terrace houses)
Czytaj dalej »
Popularity: 23% [?]
Podziel się tą wiadomością z innymi:
Przemek, 25 May 2010. Melbourne, Wiktoria
Do poprzedniej notki (o jesieni) należy się krótki komentarz. Brytyjczykom, kolonizującym od 1788 roku Australię, nowy kontynent raczej się nie podobał. Chcieli mieć drugą Anglię, a nie pustynie i eukaliptusy. Przez pierwsze 150 lat kolonizacji zdecydowanie dominowała tendencja tworzenia parków jakby żywcem przeniesionych z Brytanii. Takim właśnie parkiem jest opisany poprzednio Alfred Nicholas Gardens. Park, założony przez twórcę australijskiej podróbki aspiryny, powstał w latach 30-tych XX w. Nawet nazwą nawiązywał do dalekiej ojczyzny (Burnham Beeches), a nasiona i sadzonki przywieziono prosto z Londynu.
Park dzisiaj cieszy oko kolorami jesieni, przeniesionej trochę sztucznie na grunt australijski. Podobnie zresztą wygląda spora część samego Melbourne, o czym przekonacie się w kolejnych notkach.
Dzisiaj jednak pokażę kawałek prawdziwej australijskiej jesieni, która jest tutaj porą zwiększonej aktywności życia. Upały już nie dokuczają, wilgoci w powietrzu i glebie też zdecydowanie więcej niż latem. Las deszczowy strefy umiarkowanej nie przestaje być zielony, a gigantyczne eukaliptusy mountain ash (niższe tylko od kalifornijskiej sekwoi) cieszą oko bardziej niż gołe gałęzie buków. Poniższe zdjęcia zrobiono tuż obok parku Alfreda Nicholasa.
Zapraszam na kilka migawek z Sherbrooke Forest.
Czytaj dalej »
Popularity: 25% [?]
Podziel się tą wiadomością z innymi:
Przemek, 10 Jan 2010. Melbourne, Życie w Australii
Jutro wrócę do wpomnień z Wyspy Kangura, a na razie spieszę donieść, że lato mamy całą parą. Jutro ma być +43 st., co w Australii zdarza się każdego roku, a w Teleekspressie zostanie na pewno skomentowane jako “rekordowe upały”.
Dzisiaj było “tylko” +31 st.C i chyba całe Melbourne wyległo nad morze. Ja wiem, że na polskich plażach nie takie tłumy się widuje, ale taki ścisk na plaży w Melbourne widzieliśmy chyba pierwszy raz. Poniżej plaża w Chelsea:

Na koniec jeszcze najnowsza wersja piłki nożnej, plażowo-wyspowa:
Czytaj dalej »
Popularity: 36% [?]
Podziel się tą wiadomością z innymi: