Monika, 30 Sep 2009. Życie w Australii
Mamy teraz dwutygodniowe wakacje, także dzieci są obecnie w domu.
Jakiś czas temu Ewka u Chińczyka kupiła przezroczyste pudełko ze szkłem powiększającym do trzymania robaków. Trzyma tam różne złapane robale na naszym podwórku. Dzisiaj razem z Tomkiem urządzili wyścigi robali. Wybrali stwory tego samego gatunku i obserwowali, który będzie szybszy.
Popularity: 6% [?]
Przemek, 26 Sep 2009. Melbourne
Zdjęcia z poprzedniej niedzieli. Lilydale to dalekie przedmieście na północnym wschodzie Melbourne, ok. 35 km od centrum. Zazwyczaj przejeżdżamy tamtędy po drodze w góry. Tym razem zrobiliśmy sobie piknik nad jeziorem. Sztuczny zbiornik spiętrzony tamą na rzeczce Olinda Creek przyciąga w takie dni wielu Australijczyków. Poza tym zwyczajnie jest tam bardzo ładnie. Zresztą popatrzcie sami…

Czytaj dalej »
Popularity: 5% [?]
Monika, 23 Sep 2009. Inne
W czasie ostatniego pobytu w Polsce jedyne co trochę żałowałam to to, że nie udałam się do mojego ulubionego Krakowa i Tatr. Dzisiaj przeczytałam artykuł o Orlej Perci i wspomnienia odżyły….
http://przewodnik.onet.pl/38,1660,1575575,0,1,artykul.html
Na Orlą Perć wybrałam się chyba na czwartym roku studiów w czasie wakacyjnego stażu w Krakowie. Mając za sobą szkolną wycieczkę po dolinkach tatrzańskich oraz jednodniową wyprawę na Giewont, można śmiało powiedzieć, że z punktu widzenia doświadczenia tatrzańskiego byłam zielona. Na usprawiedliwienie, nie wybrałam się na niego sama, ale z bardziej doświadczonym w Tatrach studentem. Szlak na Orlą Perć przerósł mnie wtedy. Czytaj dalej »
Popularity: 4% [?]
Przemek, 22 Sep 2009. Melbourne
Nie mam coś czasu ani pomysłu na napisanie czegoś “mądrego”, więc wrzucam tylko kilka migawek ze spaceru po wiosennej* Australii, a dokładnie po Melbourne. Mamy teraz odpowiednik polskiego marca, temperatury jak w garncu: jakiś tydzień temu było +29, 3 dni temu +22, a dzisiaj góra +17 i Monika będzie znów żałowała, że pochopnie schowała do szafy elektryczne prześcieradło.
Church Street Bridge nad Yarrą, dzielnica South Yarra, granica z Richmond
To malownicze miejsce w środku miasta oglądam zazwyczaj z okna pociągu. Tym razem wybrałem się specjalnie na spacer, żeby zobaczyć z bliska.
Czytaj dalej »
Popularity: 9% [?]
Przemek, 15 Sep 2009. Wiktoria
Shepparton to miasto położone ok. 200 km na północ od Melbourne.

Batcow! Drżyjcie farmerzy!
Czytaj dalej »
Popularity: 5% [?]
Monika, 10 Sep 2009. Życie w Australii
Przemo wyszperał gdzieś dla mnie ten artykuł. Jest on na temat wychowania dzieci wg super niani:
http://dziecko.onet.pl/32793,0,0,zle_sie_dzieje_w_polskim_domu_-_rozmowa_z_superniania_dorota_zawadzka,1,artykul.html
Mogę tylko potwierdzić, że w Australii dziecko jest najważniejsze i że się go nie krytykuje na prawie każdym kroku lub chwali razem z krytyką. Powiedzenie “dobry chłopiec” lub “dobra dziewczynka” to standardowa pochwała każdego dziecka, gdy zrobi coś dobrego. Do tego nawet jeżeli coś przeskrobie, bo to przecież tylko dziecko, próbuje się znaleźć pozytywną część negatywnego zachowania.
Czytaj dalej »
Popularity: 7% [?]
Przemek, 7 Sep 2009. Życie w Australii
Australijski Dzień Ojca przypada w pierwszą niedzielę września. Sympatyczny jest tutejszy zwyczaj wyznaczania świąt na niedzielę, zamiast dnia pracy*. Ciekawe jest również to, że Dzień Ojca nie ustępuje w Australii zbytnio Dniu Matki, przynajmniej jeśli chodzi o szum medialny. W Polsce ojców traktuje się trochę, proszę wybaczyć za określenie, po macoszemu, Matce Polce nikt nie dorówna i o ile każdy pamięta datę 26 maja to datę Dnia Ojca łatwiej przeoczyć.
Ale nie w Australii. Tutaj to, rzecz jasna, również okazja czysto handlowa. Np. dla sieci sklepów z narzędziami Bunningsa Dzień Ojca to jeden z większych utargów w ciągu roku. Od kilku zresztą tygodni każdy sklep, który choćby część asortymentu ma skierowaną do mężczyzn, wydawał specjalne katalogi pt. “co twój tato chciałby naprawdę dostać”.
W szkole Ewki na tę okoliczność zorganizowano specjalny “dzień handlowy”, gdy dzieci mogły ojcom kupić jakiś drobiazg za $2.50/szt. U Tomka w przedszkolu było za to tradycyjne malowanie zastawy stołowej i do zeszłorocznego kubka pomalowanego a la Picasso dołączył tym razem gustowny kwadratowy talerzyk, podpisany imieniem dziecka i datą na spodzie.
Miałem też w ubiegłą środę przyjemność uczestniczyć w Czytaj dalej »
Popularity: 4% [?]
Monika, 4 Sep 2009. Życie w Australii
Historyjka 1
Na “show and tell”- czyli “Pokaż i powiedz” w przedszkolu Tomek wziął zabawkowy telefon komórkowy. W czasie opowiadania zadzwonił do kolegi i zaczął z nim rozmawiać.
Pani zapytała się Tomka, czemu mówi po polsku do tej osoby.
Czytaj dalej »
Popularity: 6% [?]
Przemek, 1 Sep 2009. Inne
1 września, 70 lat od wybuchu wojny. Dla Australii wielka wojna to była pierwsza światowa, chociaż to w drugiej dopiero prawdziwy strach zajrzał im w oczy (i patrzył z ukosa), a tyłki uratowali im Amerykanie wygrywając bitwę na Morzu Koralowym. Australii wojna praktycznie nie dotknęła, przenieśmy się więc myślami do Polski. Dwa cytaty z dzisiaj. Czytaj dalej »
Popularity: 5% [?]