<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
		>
<channel>
	<title>Comments on: Planowanie</title>
	<atom:link href="http://livedownunder.info/blog/2009/07/planowanie/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://livedownunder.info/blog/2009/07/planowanie/</link>
	<description>Blog Moniki i Przemka</description>
	<lastBuildDate>Wed, 08 Sep 2010 01:36:53 +0000</lastBuildDate>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.0.1</generator>
	<item>
		<title>By: konrad</title>
		<link>http://livedownunder.info/blog/2009/07/planowanie/#comment-1822</link>
		<dc:creator>konrad</dc:creator>
		<pubDate>Sat, 25 Jul 2009 01:57:39 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://livedownunder.info/blog/?p=1013#comment-1822</guid>
		<description>W obu krajach sa pewne elementy dobre i zle przy planowaniu osiedli, wszystko zalezy od tego kto planuje i ile na tym zarabia. Mi w Oz brakuje takiego osiedlowego sklepiku jaki jest w Polsce, doceniam ten element, blisko i wiekoszosc artykulow pierwszej potrzeby da sie kupic pare metrow od domu, w Oz trzeba wsiasc w auto i podjechac kawalek do sklepu. Za to Oz ma swietne parki miejskie, piecyki bbq, place zabaw dla dzieci, generalanie czysto tam jest i nikt tego nie zdemoluje, co w Polsce by dlugo nie przetrwalo.

Co do planowania, dla mnie Australia to kraj niesamowitych kontrastow, rzeczy z obu biegunow rozsadku, wzbogacenie osiedla w park, plac zabaw i basen to swietny pomysl ale jest tez wiele minusow, np. waskie drogi, i ograniczone mozliwosci parkowania, jak teraz jezdze i bywam dziennie w 4-6 domach to sie to odczuwa, nie ma gdzie vana z narzedziami postawic, nie ma jak zawrocic, drogi wylacznie jednokierunkowe, ktos jednak nie pomyslal do konca. Co do infrastuktury to tez jest pewien mankament, z wierzchu wyglada ladnie, a pod spodem tragedia, jeden moj znajomy kopiac ziemie pod okablowanie telekomunikacyjne  przebil rure z gazem co jej na planach nie bylo, gaz zaczal sie ulatniac, wybrnal jedynie przez to ze ona nie byla oznaczona i za plytko w ziemi, pogotowie gazowe przyjechalo po ponad godzinie i odcielo gaz, przez ten czas niezle sie ulatnial. Niby jest taka infolinia i urzad dial before you dig co ma miec plany tego co jest w ziemi ale bardzo mija sie to z rzeczywistoscia. Harom pisal, ze kolo Cairns co wieksza pora deszczowa to most laczacy te miasto ze swiatem zalany przez powodz, bo wybudowano go w porze suchej przy najnizszym stanie wody w rzece.

Filip, nie wiem czy byles w Australii, ale jak narzekasz na polska biurokracje to wiedz ze australijska rozni tylko tym ze urzednicy na uprzejmiejsi od polskich, a ilosc papierkow jaka sie wymaga w Oz na byle co bije wszelkie rekordy, i tez urzedy zdzieraja kase za wszystko co sie tylko da, tez trwa tygodniami cokolwiek zalatwic i australijski urzad najsprawniejszy jest jedynie w sciaganiu lokalnych podatkow i roznych oplat.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>W obu krajach sa pewne elementy dobre i zle przy planowaniu osiedli, wszystko zalezy od tego kto planuje i ile na tym zarabia. Mi w Oz brakuje takiego osiedlowego sklepiku jaki jest w Polsce, doceniam ten element, blisko i wiekoszosc artykulow pierwszej potrzeby da sie kupic pare metrow od domu, w Oz trzeba wsiasc w auto i podjechac kawalek do sklepu. Za to Oz ma swietne parki miejskie, piecyki bbq, place zabaw dla dzieci, generalanie czysto tam jest i nikt tego nie zdemoluje, co w Polsce by dlugo nie przetrwalo.</p>
<p>Co do planowania, dla mnie Australia to kraj niesamowitych kontrastow, rzeczy z obu biegunow rozsadku, wzbogacenie osiedla w park, plac zabaw i basen to swietny pomysl ale jest tez wiele minusow, np. waskie drogi, i ograniczone mozliwosci parkowania, jak teraz jezdze i bywam dziennie w 4-6 domach to sie to odczuwa, nie ma gdzie vana z narzedziami postawic, nie ma jak zawrocic, drogi wylacznie jednokierunkowe, ktos jednak nie pomyslal do konca. Co do infrastuktury to tez jest pewien mankament, z wierzchu wyglada ladnie, a pod spodem tragedia, jeden moj znajomy kopiac ziemie pod okablowanie telekomunikacyjne  przebil rure z gazem co jej na planach nie bylo, gaz zaczal sie ulatniac, wybrnal jedynie przez to ze ona nie byla oznaczona i za plytko w ziemi, pogotowie gazowe przyjechalo po ponad godzinie i odcielo gaz, przez ten czas niezle sie ulatnial. Niby jest taka infolinia i urzad dial before you dig co ma miec plany tego co jest w ziemi ale bardzo mija sie to z rzeczywistoscia. Harom pisal, ze kolo Cairns co wieksza pora deszczowa to most laczacy te miasto ze swiatem zalany przez powodz, bo wybudowano go w porze suchej przy najnizszym stanie wody w rzece.</p>
<p>Filip, nie wiem czy byles w Australii, ale jak narzekasz na polska biurokracje to wiedz ze australijska rozni tylko tym ze urzednicy na uprzejmiejsi od polskich, a ilosc papierkow jaka sie wymaga w Oz na byle co bije wszelkie rekordy, i tez urzedy zdzieraja kase za wszystko co sie tylko da, tez trwa tygodniami cokolwiek zalatwic i australijski urzad najsprawniejszy jest jedynie w sciaganiu lokalnych podatkow i roznych oplat.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Filip</title>
		<link>http://livedownunder.info/blog/2009/07/planowanie/#comment-1817</link>
		<dc:creator>Filip</dc:creator>
		<pubDate>Fri, 24 Jul 2009 11:19:15 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://livedownunder.info/blog/?p=1013#comment-1817</guid>
		<description>@krawol: to owijasz w bawełnę czy nie?? taka z tobą dyskusja ;) ... bez inwektyw żegnam.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>@krawol: to owijasz w bawełnę czy nie?? taka z tobą dyskusja <img src='http://livedownunder.info/blog/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';)' class='wp-smiley' />  &#8230; bez inwektyw żegnam.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: krawol</title>
		<link>http://livedownunder.info/blog/2009/07/planowanie/#comment-1816</link>
		<dc:creator>krawol</dc:creator>
		<pubDate>Fri, 24 Jul 2009 09:13:26 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://livedownunder.info/blog/?p=1013#comment-1816</guid>
		<description>@cenzura
Owinę w bawełnę. Pod słowami cenzura, kryje się słowo, które oznacza, iż Filip ma problemy z precyzyjnym i logicznym myśleniem. Myślę tak dlatego, że nie potrafii się ustosunkować do przedstawionych argumentów, tylko wymyśla cały czas nowe problemy całkowicie nie związane z meritum dyskusji.  Jakim jest np. dostępność i jakość studiów, podczas gdy rozmawiamy o tym za co płacimy poprzez podatki.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>@cenzura<br />
Owinę w bawełnę. Pod słowami cenzura, kryje się słowo, które oznacza, iż Filip ma problemy z precyzyjnym i logicznym myśleniem. Myślę tak dlatego, że nie potrafii się ustosunkować do przedstawionych argumentów, tylko wymyśla cały czas nowe problemy całkowicie nie związane z meritum dyskusji.  Jakim jest np. dostępność i jakość studiów, podczas gdy rozmawiamy o tym za co płacimy poprzez podatki.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: krawol</title>
		<link>http://livedownunder.info/blog/2009/07/planowanie/#comment-1815</link>
		<dc:creator>krawol</dc:creator>
		<pubDate>Fri, 24 Jul 2009 07:52:29 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://livedownunder.info/blog/?p=1013#comment-1815</guid>
		<description>@Przemek

Ja nie napisałem że te studia są darmowe, tylko że są opłacane z podatków. Przeczytaj sobie to jeszcze raz. Dyskusja od pewnego momentu dotyczy tego ile dostajemy z podatków które płacimy. W Polsce utrzymywane za te pieniądze są uniwersytety politechniki itp. Zgadzasz się? 

Ja od niczego nie uciekałem. Moja decyzja o wyjeździe była bardzo przypadkowa. Nie była poparta żadnymi głębszymi przemyśleniami. Po prostu dostałem ofertę bardzo dobrego stypendium, więc z niej skorzystałem. 

@Filip Nie mam ochoty już z Tobą rozmawiać. Nie owijam nigdy w bawełne, Powiem wprost. Jesteś za t***[cenzura], żeby tracić czas na Ciebie. Żegnam.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>@Przemek</p>
<p>Ja nie napisałem że te studia są darmowe, tylko że są opłacane z podatków. Przeczytaj sobie to jeszcze raz. Dyskusja od pewnego momentu dotyczy tego ile dostajemy z podatków które płacimy. W Polsce utrzymywane za te pieniądze są uniwersytety politechniki itp. Zgadzasz się? </p>
<p>Ja od niczego nie uciekałem. Moja decyzja o wyjeździe była bardzo przypadkowa. Nie była poparta żadnymi głębszymi przemyśleniami. Po prostu dostałem ofertę bardzo dobrego stypendium, więc z niej skorzystałem. </p>
<p>@Filip Nie mam ochoty już z Tobą rozmawiać. Nie owijam nigdy w bawełne, Powiem wprost. Jesteś za t***[cenzura], żeby tracić czas na Ciebie. Żegnam.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: XxxX</title>
		<link>http://livedownunder.info/blog/2009/07/planowanie/#comment-1813</link>
		<dc:creator>XxxX</dc:creator>
		<pubDate>Fri, 24 Jul 2009 07:12:03 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://livedownunder.info/blog/?p=1013#comment-1813</guid>
		<description>Cieszę się że istnieją tacy ludzie jak krawol ! pozdro ! 



W Polsce zrzucić się z sąsiadami i coś zrobić/uzgodnić??? Musisz mieć niesamowitych sąsiadów… “zazdraszczam”  

Ty to ja też mam niesamowitych sąsiadów w Polsce !czyli niesamowita ta Polska bo z wyjątkiem jednej rodziny to wszyscy się złożyli i odremontowali klatkę schodową i dach ! pozdro ! a W Au po roku czasu mieszkania w Unit 2  zobaczyłem sąsiada z unit 1 :D masakra !</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Cieszę się że istnieją tacy ludzie jak krawol ! pozdro ! </p>
<p>W Polsce zrzucić się z sąsiadami i coś zrobić/uzgodnić??? Musisz mieć niesamowitych sąsiadów… “zazdraszczam”  </p>
<p>Ty to ja też mam niesamowitych sąsiadów w Polsce !czyli niesamowita ta Polska bo z wyjątkiem jednej rodziny to wszyscy się złożyli i odremontowali klatkę schodową i dach ! pozdro ! a W Au po roku czasu mieszkania w Unit 2  zobaczyłem sąsiada z unit 1 <img src='http://livedownunder.info/blog/wp-includes/images/smilies/icon_biggrin.gif' alt=':D' class='wp-smiley' />  masakra !</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Przemek</title>
		<link>http://livedownunder.info/blog/2009/07/planowanie/#comment-1811</link>
		<dc:creator>Przemek</dc:creator>
		<pubDate>Thu, 23 Jul 2009 22:56:19 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://livedownunder.info/blog/?p=1013#comment-1811</guid>
		<description>@krawol
Zastrzeliłeś mnie tymi darmowymi studiami. To w końcu uciekałeś od socjalizmu czy do niego jechałeś?</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>@krawol<br />
Zastrzeliłeś mnie tymi darmowymi studiami. To w końcu uciekałeś od socjalizmu czy do niego jechałeś?</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Filip</title>
		<link>http://livedownunder.info/blog/2009/07/planowanie/#comment-1810</link>
		<dc:creator>Filip</dc:creator>
		<pubDate>Thu, 23 Jul 2009 16:25:23 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://livedownunder.info/blog/?p=1013#comment-1810</guid>
		<description>@krawol: Za swoje studia płaciłem co do grosza z własnych pieniędzy (nie każdego stać na &quot;darmowe&quot; studia dzienne). Wykładowcy akademiccy w większości dorabiają na prywatnych uczelniach, a z nazwy placowki publicznej, w ktorej pracują na codzien mają tytuł i większe poważanie (i śmieszną pensję). Studia i tak niedługo stana się semi-płatne. Przedszkola są akurat płatne :D ... Państwo zapewniło mi szkołę podstawową i średnią (chociaż obowiązkowe &quot;opłaty za komitet rodzicielski&quot; mijają się z ideą darmowości). Hmmm ... tylko, że poziom nauczania pozostawia wiele do życzenia... Fajnie by było jakby państwo było w stanie mi zapewnić odpowiednia opiekę medyczną (a płace co miesiąc na to fure kasy) ... opiekę socjalną jak zostanę bez pracy (circa 600pln zasiłku to jałmużna i kwota śmieszna) ... może jakiś program szkoleń (tylko nie &quot;kurs księgowej&quot; trwający 3 godziny) ... wodociąg do domu moich rodziców i całego osiedla domków jednorodzinnych (w ostateczności każdy musiał się zrzucić, wykonać samemu, a własność do sieci wodociągowej ma i tak gmina (bo to jej teren)) ... godziwą emeryturę (proporcjonalną chociażby do mojego wkładu finansowego) ................ prawda jest taka, że podatki są mocno marnotrawione i większość z nich gdzieś po drodze się rozpływa.

W Polsce zrzucić się z sąsiadami i coś zrobić/uzgodnić??? Musisz mieć niesamowitych sąsiadów... &quot;zazdraszczam&quot; :)</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>@krawol: Za swoje studia płaciłem co do grosza z własnych pieniędzy (nie każdego stać na &#8220;darmowe&#8221; studia dzienne). Wykładowcy akademiccy w większości dorabiają na prywatnych uczelniach, a z nazwy placowki publicznej, w ktorej pracują na codzien mają tytuł i większe poważanie (i śmieszną pensję). Studia i tak niedługo stana się semi-płatne. Przedszkola są akurat płatne <img src='http://livedownunder.info/blog/wp-includes/images/smilies/icon_biggrin.gif' alt=':D' class='wp-smiley' />  &#8230; Państwo zapewniło mi szkołę podstawową i średnią (chociaż obowiązkowe &#8220;opłaty za komitet rodzicielski&#8221; mijają się z ideą darmowości). Hmmm &#8230; tylko, że poziom nauczania pozostawia wiele do życzenia&#8230; Fajnie by było jakby państwo było w stanie mi zapewnić odpowiednia opiekę medyczną (a płace co miesiąc na to fure kasy) &#8230; opiekę socjalną jak zostanę bez pracy (circa 600pln zasiłku to jałmużna i kwota śmieszna) &#8230; może jakiś program szkoleń (tylko nie &#8220;kurs księgowej&#8221; trwający 3 godziny) &#8230; wodociąg do domu moich rodziców i całego osiedla domków jednorodzinnych (w ostateczności każdy musiał się zrzucić, wykonać samemu, a własność do sieci wodociągowej ma i tak gmina (bo to jej teren)) &#8230; godziwą emeryturę (proporcjonalną chociażby do mojego wkładu finansowego) &#8230;&#8230;&#8230;&#8230;&#8230;. prawda jest taka, że podatki są mocno marnotrawione i większość z nich gdzieś po drodze się rozpływa.</p>
<p>W Polsce zrzucić się z sąsiadami i coś zrobić/uzgodnić??? Musisz mieć niesamowitych sąsiadów&#8230; &#8220;zazdraszczam&#8221; <img src='http://livedownunder.info/blog/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> </p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: krawol</title>
		<link>http://livedownunder.info/blog/2009/07/planowanie/#comment-1808</link>
		<dc:creator>krawol</dc:creator>
		<pubDate>Thu, 23 Jul 2009 14:17:05 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://livedownunder.info/blog/?p=1013#comment-1808</guid>
		<description>@Filip

Płacisz w Polsce za studia? Nie. Za szkoły? NIe, za Przedszkola? Trochę. To myślisz że nauczyciele akademiccy pracują za darmo, czy może są opłacani z podatków. Widzisz więc że coś w Polsce za podatki dostajesz? Prawda? Więc nie kłam. 

W Au płacisz za to wszystko grube pieniądze. Co do infrastruktury to już napisałem, że na osiedlach 
jest ona pokrywana nie z podatków tylko z prywatnych pieniedzy. Skąd zatem Twoja pewność, że w Au dostaje się za podatki więcej. 

O klientów osiedli dbają oni sami!! Płacąc developerowi za wybudowanie dróg. Już to kilka razy pisałem. 
Mozesz w Polsce też się zrzucić z sąsiadami i wynająć firmę, która Ci drogi i infrastrukturę wybuduje.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>@Filip</p>
<p>Płacisz w Polsce za studia? Nie. Za szkoły? NIe, za Przedszkola? Trochę. To myślisz że nauczyciele akademiccy pracują za darmo, czy może są opłacani z podatków. Widzisz więc że coś w Polsce za podatki dostajesz? Prawda? Więc nie kłam. </p>
<p>W Au płacisz za to wszystko grube pieniądze. Co do infrastruktury to już napisałem, że na osiedlach<br />
jest ona pokrywana nie z podatków tylko z prywatnych pieniedzy. Skąd zatem Twoja pewność, że w Au dostaje się za podatki więcej. </p>
<p>O klientów osiedli dbają oni sami!! Płacąc developerowi za wybudowanie dróg. Już to kilka razy pisałem.<br />
Mozesz w Polsce też się zrzucić z sąsiadami i wynająć firmę, która Ci drogi i infrastrukturę wybuduje.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Filip</title>
		<link>http://livedownunder.info/blog/2009/07/planowanie/#comment-1807</link>
		<dc:creator>Filip</dc:creator>
		<pubDate>Thu, 23 Jul 2009 12:15:21 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://livedownunder.info/blog/?p=1013#comment-1807</guid>
		<description>@krawol: 1. Nigdy jeszcze nie widzialem takiego osiedla (ale młody jeszcze jestem). Wszystkie drzewka i krzewy na osiedlach na których mieszkałem były posadzone albo przez mieszkańców (bo bylo szaro i dozorca kazał (historie znam z pierwszej ręki bo część drzew moja babcia sama sadziła) ... i może jak ktoś wykonał tę pracę to o to dbał co dalej się dzieje z zielenią ... albo był bezrobotny i miał dużo czasu (emeryt/rencista)) ... albo były posadzoen przez dewelopera. 
2. Cała dyskusja zaczęła się od tego, że w AU ktoś dba o klientów nowych osiedli. Niestety - wolę, żeby ktoś pomyślał od razu o np. placu zabaw dla dzieci i nie trzeba było później występować do gminuy o udostępnienie terenu na taki plac, pozwolenie na budowe itp. Może jestem zbyt wygodny? Później poszło o to, że to klient płaci za drogę dojazdową do swojej posesji (nie z podatków)... naturalna rzecz. Takie są prawa gospodarki wolnorynkowej - za rzecz o wyższym standardzie płaci się (z reguły) więcej. Komuś może nie odpowiadać dojeżdzanie przez ileś tam lat do swojego domu polną drogą (mowimy o osiedlach jak w temacie, a nie o jakimś odludziu z jednym domkiem) ... BTW coraz mniej rozumiem twoje oburzenie.  
3. Moim skromnym zdaniem (i chyba większość osób będzie tu zgodna) ... to w AU dostaje się więcej za podatki. Mówię tu o infrastrukturze, socjalu itp. W Polsce za podatki nie dostajesz prawie nic. Ja nie jestem w stanie wyliczyć nawet co w mojej okolicy zostało zrobione za podatki (poza naprawą bierząca infrastruktury)</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>@krawol: 1. Nigdy jeszcze nie widzialem takiego osiedla (ale młody jeszcze jestem). Wszystkie drzewka i krzewy na osiedlach na których mieszkałem były posadzone albo przez mieszkańców (bo bylo szaro i dozorca kazał (historie znam z pierwszej ręki bo część drzew moja babcia sama sadziła) &#8230; i może jak ktoś wykonał tę pracę to o to dbał co dalej się dzieje z zielenią &#8230; albo był bezrobotny i miał dużo czasu (emeryt/rencista)) &#8230; albo były posadzoen przez dewelopera.<br />
2. Cała dyskusja zaczęła się od tego, że w AU ktoś dba o klientów nowych osiedli. Niestety &#8211; wolę, żeby ktoś pomyślał od razu o np. placu zabaw dla dzieci i nie trzeba było później występować do gminuy o udostępnienie terenu na taki plac, pozwolenie na budowe itp. Może jestem zbyt wygodny? Później poszło o to, że to klient płaci za drogę dojazdową do swojej posesji (nie z podatków)&#8230; naturalna rzecz. Takie są prawa gospodarki wolnorynkowej &#8211; za rzecz o wyższym standardzie płaci się (z reguły) więcej. Komuś może nie odpowiadać dojeżdzanie przez ileś tam lat do swojego domu polną drogą (mowimy o osiedlach jak w temacie, a nie o jakimś odludziu z jednym domkiem) &#8230; BTW coraz mniej rozumiem twoje oburzenie.<br />
3. Moim skromnym zdaniem (i chyba większość osób będzie tu zgodna) &#8230; to w AU dostaje się więcej za podatki. Mówię tu o infrastrukturze, socjalu itp. W Polsce za podatki nie dostajesz prawie nic. Ja nie jestem w stanie wyliczyć nawet co w mojej okolicy zostało zrobione za podatki (poza naprawą bierząca infrastruktury)</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: krawol</title>
		<link>http://livedownunder.info/blog/2009/07/planowanie/#comment-1806</link>
		<dc:creator>krawol</dc:creator>
		<pubDate>Thu, 23 Jul 2009 08:10:57 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://livedownunder.info/blog/?p=1013#comment-1806</guid>
		<description>@Filip 

&quot;@krawol: Podatek nominalny jest wyzszy w AU. Podatek realny jest wyższy w PL. Zależy jaki podatek bieże się pod uwagę.&quot;

I co z tego? Pytanie brzmiało  gdzie się za podatki dostaje więcej, a nie gdzie one są wyższe.
Opowiedziałeś nie na to pytanie.  


JK</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>@Filip </p>
<p>&#8220;@krawol: Podatek nominalny jest wyzszy w AU. Podatek realny jest wyższy w PL. Zależy jaki podatek bieże się pod uwagę.&#8221;</p>
<p>I co z tego? Pytanie brzmiało  gdzie się za podatki dostaje więcej, a nie gdzie one są wyższe.<br />
Opowiedziałeś nie na to pytanie.  </p>
<p>JK</p>
]]></content:encoded>
	</item>
</channel>
</rss>
