Równym krokiem | Australia, Melbourne - dobre miejsce na wioskę

Blog Moniki i PrzemkaRSS wpisów RSS komentarzy

Równym krokiem

Akcja nazywa się “Global Corporate Challenge”. Nie wiem jeszcze kto za to płaci (tzn. wiem, że ja, ale nie wiem czy jako pracownik czy jako podatnik), ale uznałem, że przyda się jako dodatkowa motywacja do zwiększenia wysiłków…
Krokomierz dostałem w piątek i od razu zacząłem mierzyć.

Pierwsze pomiary:

  • dom
    • wyjście po piwo od komputera do lodówki i z powrotem: 40 kroków;
    • wyjście celem wydalenia produktów ubocznych spożycia piwa i powrót do komputera: 50 kroków;
  • praca
    • od samochodu do biurka (windą): 170 kroków;
    • od samochodu do biurka (schodami): nie mierzyłem, jeszcze nie zwariowałem;
    • wyjście na kawę do kuchni i powrót: 200 kroków.

W firmie utworzono kilka 7-osobowych zespołów, które mają rywalizować przez 125 dni o miano najlepszych piechurów. Przewidziano również odpowiednie przeliczniki dla tych, którzy wolą rower. Cel dzienny: 10 tys. kroków. To podobno wskaźnik aktywnego życia.

Początki  były obiecujące: sobota 10400 kroków.

W niedzielę zapasowy krokomierz dałem Tomkowi. Pomiar o 19-tej: tata 6000, Tomek: 15000.
Szybkie wyciągnięcie wniosków i wieczorny spacer nad zatoką z Moniką.

Gdy się kładłem spać krokomierz wskazywał 13400. Zapowiadają się ciężkie 4 miesiące…

Popularity: 4% [?]

Podziel się tą wiadomością z innymi:
  • del.icio.us
  • Facebook
  • Google Bookmarks
  • email
  • LinkedIn
  • Twitter
  • Wykop
  • Blip
  • Grono
  • Netvibes
  • Śledzik

Warto również przeczytać:

  • Brak podobnych notek

Komentarze (7)

Komentarze (7) do wpisu “Równym krokiem”

  1. Yowy, 25 May 2009 o 15:12

    Mnie ciekawi tylko jedno.
    Wygrani pewnie dostaną uścisk dłoni prezesa, a co będzie z przegranymi? Darmowa siłownia dla poprawienia kondycji? Obóz kondycyjny w górach czy zwolnienia?

    W Katarze by to nie przeszło, a przynajmniej nie teraz, gdy temperatura skoczyła do 46C w cieniu ;)

  2. Biszop, 25 May 2009 o 16:51

    Ech, szkoda, ze u mnie nie ma takiego konkursu…

  3. Filip, 25 May 2009 o 17:22

    fajny pomysl na integracje w malych grupach i motywacje (ogolną) … gdyby moja firma to robila to bym sie zapisal …… choc pewnie zanizalbym wynik ;)

  4. Ewa Kamila, 25 May 2009 o 23:23

    Hmm, doprawdy dziwne, ale jakoś kojarzy mi się to z Bareją ;)

  5. Przemek, 27 May 2009 o 10:22

    Ewa Kamila, my tym misiem otwieramy oczy niedowiarkom. I to nie jest nasze ostatnie słowo!

    Yowy, na szczęście szefostwo nie bierze udziału w chodzeniu ;) .

  6. Biszop, 27 May 2009 o 17:32

    Moze przebieraj nozkami jak gejsza, to podbijesz wynik… :-) ))

  7. Przemek, 29 May 2009 o 14:54

    Biszop, to faktycznie mogłoby być męczące i w sumie przynieść wynik…

Zostaw komentarz