Przemek, 30 Apr 2009. Melbourne, Życie w Australii
Dzisiaj rano, niespodzianie, zapukała do mych drzwi…
Nie, wcale nie wiosna. Zima.
Szyby samochodu pokryte szronem. Żadna wielka sprawa, taki szronik w Polsce bywa nawet we wrześniu, było pewnie -0,1 st.C.
Tyle, że jest dopiero 30 kwietnia… Szron to ja tutaj widywałem dotychczas ze 2 razy do roku w lipcu… Być może krótko tu jeszcze mieszkam to mało wiem.
Tymczasem radio w samochodzie (ABC1) wyprowadza mnie z błędu: zanotowano najniższą temperaturę w kwietniu od ponad 50 lat! Mało tego: po raz pierwszy od 60 lat przez 4 dni z rzędu było w kwietniu mniej niż +15 st.C w dzień.
Ho ho, panie i panowie, kurtki z szaf czas wyciągać.
Samemu mi się nie chce wierzyć, że jeszcze kilka dni temu robiłem fotki kąpiącym się w morzu.
Jak ktoś chce sobie poczytać po angielsku to zapraszam tutaj. Najlepsze są komentarze czytelników, boki można zrywać.
Dzień mamy za to piękny, +18 st. i słonko.
Popularity: 2% [?]
Przemek, 27 Apr 2009. Melbourne
W Melbourne żyje jedna z największych na świecie populacji ortodoksyjnych Żydów.

Mosze śpieszy się do domu

Stacja Ripponlea

Świeże i koszerne
Popularity: 2% [?]
Monika, 27 Apr 2009. Życie w Australii
Przemo założył Ewie maila. W związku z tym zawzięcie pisuje do babć, dziadków i cioć.
W jednym z maili na pytanie:
Ewuniu,
Jaki jest Twój ulubiony przedmiot w szkole?
Odpisała:
Ołówek
Ps. No cóż miejmy nadzieję, że mail będzie kolejnym nośnikiem języka polskiego
.
Popularity: 2% [?]
Przemek, 24 Apr 2009. Życie w Australii
Myśl dnia: “Zagadka: jaka jest różnica pomiędzy emigracją, a puszką sardynek? Ta, że emigracji nie służy hermetyczna izolacja”.
Kto to napisał?
Popularity: 2% [?]
Przemek, 23 Apr 2009. Melbourne

St Kilda kwietniowa
Popularity: 3% [?]
Monika, 21 Apr 2009. Życie w Australii
W czasie pobytu u koleżanki Ewka zostawiła u niej woreczek z pieniędzmi, które dzielnie zbiera od dłuższego czasu. Tak do końca to nie była pewna czy woreczek się znajdzie czy też nie. Dzisiaj jednak koleżanka przyniosła jej woreczek do szkoły. Przekonywałam ją, że za część pieniędzy powinna kupić coś przyjaciółce. Ewka oczywiście w ryk, że nie będzie wydawać swoich pieniędzy, co najwyżej może coś zrobić dla niej z papieru (podejrzewam, że będzie to japońskie origami). Ma się zastanowić do jutra co zrobi.
A w ramach wyszukiwania w internecie co prawda innych rzeczy, znalazłam takie opowiadanie ktore pasuje jako podsumowanie:
Ojciec z synem chodzili po górach. Nagle chłopiec potknął się i upadł krzycząc: “AAAhhhhhhhhhhh!!!”. Ku swemu zdziwieniu dobiegł go głos powtarzający gdzieś wśród gór: “AAAhhhhhhhhhhh!!!”. Zaciekawiony, odkrzyknął: „Kim jesteś?” I w odpowiedzi usłyszał: „Kim jesteś?”. Rozgniewał się na tę odpowiedź i krzyknął: „Tchórz!” I zaraz w odpowiedzi usłyszał „Tchórz!”. Spojrzał na swego ojca i zapytał: „O co tu chodzi?”. Ojciec uśmiechnął się: „Uważaj, mój synu” i krzyknął w stronę gór: „Uwielbiam Cię!”. Głos odpowiedział: „Uwielbiam Cię!”. Ponownie człowiek krzyknął: „Jesteś najlepszy!” Głos odpowiedział: „Jesteś najlepszy!”…
Chłopiec zadziwił się, ale nic nie rozumiał. Ojciec wyjaśniał: Ludzie nazywają to ECHO, lecz tak naprawdę takie właśnie jest ŻYCIE. Oddaje Ci wszystko, co powiedziałeś lub zrobiłeś. Nasze życie jest odbiciem naszego działania. Jeżeli pragniesz więcej miłości na świecie, stwórz więcej miłości w swoim sercu. Jeżeli pragniesz więcej umiejętności i odpowiedzialności w swojej grupie, pogłębiaj własne umiejętności. Wzajemność wkrada się we wszystkie aspekty życia, Życie zwraca Ci wszystko, co w nie włożyłeś. Twoje życie to nie zbieg okoliczności. To odbicie Ciebie samego.
Popularity: 3% [?]
Przemek, 20 Apr 2009. Melbourne, Życie w Australii
Jak byłem mały to robiłem domki z zapałek.
Nie wiedziałem wtedy, że Australijczycy są w tym prawdziwymi mistrzami.
Oto jak wygląda eleganckie budownictwo australijskie.

Popularity: 21% [?]
Przemek, 19 Apr 2009. Wiktoria

- Las australijski, suszoodporny i łatwopalny. Ozi mówią o nim: “bush”. Hepburn Springs, Wiktoria.
Popularity: 3% [?]
Przemek, 17 Apr 2009. Życie w Australii
Przedwczoraj na basenie w męskiej szatni.
- Tato, a kiedy ty umrzesz? - pyta Tomek
- Nie wiem tego Tomku, ale mam nadzieję, że za wiele wiele lat dopiero, jak będę bardzo bardzo stary.
- To kto się wtedy będzie mną opiekował? Mama? - pewnie wg niego już jestem stary…
- Wtedy ty będziesz już bardzo duży i nie będziesz potrzebował opieki.
- Acha – nie wiem czy trafiłem mu do przekonania.
Popularity: 2% [?]
Przemek, 16 Apr 2009. Życie w Australii
Antyglobaliści?

plakat na murze w Prahran
Popularity: 2% [?]