Rodzinnie | Australia, Melbourne - dobre miejsce na wioskę

Blog Moniki i PrzemkaRSS wpisów RSS komentarzy

Rodzinnie

Na ostatnią Formułę 1 nie miałam zbytnio ochoty. Pędzące mechaniczne konie jakość mnie nudzą, ale jako że był to wypad rodzinny to się na niego zmobilizowałam. Niestety w nocy złapał mnie jakiś wirus i na wieczorne szaleństwa na torze nie byłam stanie jechać do miasta. Nie żałuję tego, bo do tej pory Kubica nigdy nie dojechał do mety w Melbourne. Co prawda jest coraz jej bliżej z roku na rok, ale zawsze z toru wypada.

W ramach prewencji rozprzestrzeniania się wirusa gardłowego, wszystkie buziaki zostały zabronione lub zastąpione przesyłaniem buziaków za pomocą ręki i przytulaniem. Wieczorny efekt tego jest, że słyszę codziennie zapewnienia, że “jestem najlepszą z mam” i niecierpliwe pytania: “kiedy do końca wyzdrowieję?” Fajnie jest mieć dzieci…. i męża ;)

Popularity: 2% [?]

Podziel się tą wiadomością z innymi:
  • del.icio.us
  • Facebook
  • Google Bookmarks
  • email
  • LinkedIn
  • Twitter
  • Wykop
  • Blip
  • Grono
  • Netvibes
  • Śledzik

Warto również przeczytać:

Komentarze (2)

Komentarze (2) do wpisu “Rodzinnie”

  1. agula, 2 Apr 2009 o 5:39

    Fantastyczny wpis. Zwłaszcza ostatnie zdanie – ciepłe i straszliwie prawdziwe! Jak fajnie, że są tak fajne mamy i… żony :-)

  2. Monika, 2 Apr 2009 o 8:08

    i takie dzieci i mezowie :)

Zostaw komentarz