Melbourne City | Australia, Melbourne - dobre miejsce na wioskę

Blog Moniki i PrzemkaRSS wpisów RSS komentarzy

Melbourne City

Melbourne City, choinka na City Square
Boże Narodzenie w Australii zaczyna się w październiku. Przynajmniej na City Square.

Melbourne City, rzeźby
Główna nagroda w kategorii ”pomnik/rzeżba”

Hook turn
Bezapelacyjnie największe dziwactwo ruchu drogowego, kto wie czy nie na całym świecie. “Hook turn”, nawet Melbournianie z przedmieść się go boją, Australijczycy z innych miast mówią o tym znaku zawsze z przerażeniem.

Aborygen?
Aborygen?

Flinders Street, Melbourne
Wieczny tłumek na Flinders Street

Popularity: 6% [?]

Podziel się tą wiadomością z innymi:
  • del.icio.us
  • Facebook
  • Google Bookmarks
  • email
  • LinkedIn
  • Twitter
  • Wykop
  • Blip
  • Grono
  • Netvibes
  • Śledzik

Warto również przeczytać:

Komentarze (6)

Komentarze (6) do wpisu “Melbourne City”

  1. Mateusz, 29 Oct 2008 o 8:06

    Hook turn to niezla dawka adrenaliny za pierwszym razem, totalny odjazd. Za trzecim juz nie robil wrazenia :) Da sie to calkiem spokojnie przejechac, a naprawde udraznia to troche skrzyzowania – zwlaszcza, ze Australijczycy maja jakies dziwne hobby: zatrzymywanie sie na srodku skrzyzowania, blokowanie go, a co najgorsze, to zatrzymywanie sie na przejsciach dla pieszych. Gdyby nie Hook Turn to jeszcze by torowiska tramwajowe blokowali.

  2. box'erka, 31 Oct 2008 o 17:37

    Z lewego na prawo, dobre! A tak generalnie do czego sluzy ten prawy? To jakis taras widokowy?

  3. Przemek, 31 Oct 2008 o 23:26

    Do “hook turn’a” trzeba chyba przywyknąć. Zauważyłem, że gdy długo nie byłem w centrum i odwykłem od tego “cuda” to znów zacząłem czuć się nieswojo jadąc tam.

  4. Przemek, 31 Oct 2008 o 23:27

    Boxerka, prawy pas służy do jazdy prosto. A ruch jest lewostronny – przypominam.

  5. Lena, 16 Jan 2009 o 2:00

    Czesc,
    W sierpniu przeprowadzam sie z mezem (nowozelandczykiem) do AU, nie jestesmy jeszcze pewnie, czy bedzie to Melbourne czy Brisbane. Za 3 tygodnie przylatujemy do OZ (3 tyg Brisbane, 3 Melbourne), aby troche sie rozejrzec i przekonac na wlasnej skorze, gdzie jest lepiej. Naczytalam sie sie juz dosc sporo o obu tym miastach i generalnie o zyciu w OZ i generalnie bardziej odpowiada mi opcja Melbourne, tyle tylko, ze troszke mnie deprymuja komentarze ludzi na temat zmiennej natury pogody w tym miescie (i faktycznie, gdy co kilka dni spradzam prognoze dla Melbourne na stronie BBC, to pokazuje ciagle skoki temperatur). Taka przeprowadzka z Europy do Australii to bardza powazna decyzja. Ja planuje rozpoczac studia na University of Melbourne lub Queensland, wiec dodatkowo bede zwiazana z miastem, do ktorego sie przeniose na dosc dlugo okres czasu. Jednym z warunkow, jakie sobie postawilam, zwiazanych z decyzja o przeprowadzce na drugi koniec swiata, jest sympatyczny klimat i tu moje pytanie, czy faktycznie pogoda w Melbourne jest tak zmienna ?
    Dziekuje z gory za odpowiedzi.

  6. Przemek, 16 Jan 2009 o 8:36

    Pomysł żeby sprawdzić na własnej skórze nie jest najgorszy. Nie wiem tylko czy 3 tygodnie wystarczą.
    Mi osobiście klimat Melbourne odpowiada, określiłbym go jako najmniej upalny z całej Australii. Owszem pogoda lubi się zmieniać, ale czasami ta zmienność jest bardzo miła.

    Jeśli jednak koniecznie chcesz mieć tropiki to musisz wybrać inne miasto niż Melbourne.

Zostaw komentarz